dlaczego lepiej mieć kota niż męża
Podnieś ogon kociaka i przyjrzyj się mu: Jeśli jest to samiec, zobaczysz, że około 1 cm poniżej odbytu znajduje się otwór. To jest napletek. Jeśli jest samicą, zobaczysz małą pionową szczelinę, która prawie sięga odbytu przypomina literę „i” to jest srom. Pamiętaj, aby przed sprawdzeniem zaopatrzyć się w rękawiczki i
10 naukowych korzyści z bycia właścicielem kota najwyższy-lider-limit'> Badania wykazały, że samo oglądanie filmów o kotach w Internecie może zwiększyć energię i wywołać pozytywne emocje — nic więc dziwnego, że posiadanie kota ma wiele zalet. Tu jest kilka. 1. POSIADANIE KOTA JEST LEPSZE DLA ŚRODOWISKA.
Drapak dla kota na przedpokoju. Pierwszym ważnym dla kota, ze względów strategicznych, pomieszczeniem jest przedpokój. Tu bowiem znajdują się drzwi wejściowe do mieszkania/domu oraz wejścia do pozostałych pomieszczeń. Przedpokój jest więc doskonałą miejscem na ustawienie drapaka dla kota.
To chyba najczęściej podawania interpretacja tego zachowania: kot przynosi nam swoją zdobycz, ponieważ traktuje nas jak niezdarne kocięta. W normalnych warunkach kocia matka musi nauczyć swoje dzieci polować, a nauka ta zaczyna się od przynoszenia drobnych zwierzątek, wpierw martwych, później półżywych. A zatem teoria ta głosi
A ja mam taki dwupak od 2 tygodni – rodzieństwo, pełne przeciwieństw, ale kochane i mega grzeczne. Ale jest jedno ale – regularalnie, co noc, w okolicach godziny 3-4 przychodzą do nas do łóżka, budzą nas, niby chcą się przytulać, ale nie chcą się położyć obok nas, tylko chodzą wokół naszych głów lub po nas i głośno mruczą…
Partnervermittlung Partner For You Martina Resch Gmbh. Mamy za małe mieszkanie żeby mieć kota… Zapewne słyszałaś te słowa od swojego faceta jako argument, że to nie jest dobry moment na pupila. Ja również je słyszałam. Mój chłopak usilnie mi tłumaczył, że mieszkanie jest za małe na kota. Mówił, że będzie miał za mało przestrzeni do biegania, że będzie się męczył, więc zaczynałam mu przyznawać rację, bo przecież to wydawało się sensowne prawda?Mała kawalerka, która ma ledwo 30 m2, my dwoje i kot to nieco za dużo na taką przestrzeń. Gdzie zmieszczę kuwetę skoro nie mam nawet wystarczająco dużej szafki na buty?Kuchnia? Jaka kuchnia.. Raczej pokój, który jest jednocześnie naszą sypialnią, salonem i pokojem gościnnym w jednym, a kuchnia to rząd szafek z lodówką. Przecież nie będzie gdzie postawić misek dla kota i będzie trzeba chodzić po całym mieszkaniu jak saper.…Ale czy na pewno? Czy naprawdę metraż jest tak istotny dla zwierzęcia i dla nas? Tak się stało, że zdecydowaliśmy się na naszego kota w gruncie rzeczy dość spontanicznie i od momentu decyzji do realizacji minęły jakieś 2 mieszkaliśmy w naszym małym mieszkanku w momencie decyzji. Co więcej, powiem Ci, że wspominam ten czas z wielkim żaden sposób nie zmniejszyło to naszego komfortu mieszkania, a wręcz przeciwnie. Nasz kot czuł się bardzo szczęśliwy w poprzednim niewielkim metrażu. Poniżej obalimy mity za małego mieszkania na kota. 8 Sposobów Na To By Twój Kot Był Szczęśliwy W Małym Mieszkaniu 1. Zrób Plac Zabaw Dla Kota Małe mieszkanie nie wyklucza dużej przestrzeni do zabawy dla kota. Jest wiele sposobów jak zaaranżować wnętrze tak by kot miał co robić podczas naszej gotowe „place zabaw” choćby w połączeniu z drapakiem, wtedy kot ma gdzie się schować, jeśli np. chce pobyć sam. Takich rozwiązań np. na allegro znajdziesz również grupy np na facebooku gdzie ludzie oddają czy poszukują do oddania różnych przedmiotów, więc jeśli masz ograniczony budżet to warto się tym że drapaki są różnej wielkości, więc nie musisz kupować od razu gigantycznego parku rozrywki. Na każdy problem znajdzie się rozwiązanie, więc nie bój się, że twoje mieszkanie jest za małe na postawiliśmy na DIY- czyli własnoręcznie robione półki do wspinaczki dla naszego kotka ? Półki kupiliśmy w markecie budowlanym plus dywaniki, które pełniły (a raczej pełnią) funkcję drapaka. Trochę wkrętów, 2 stare ręczniki na spody półek oraz praca własna i mamy super unikalne półki za rozsądną cenę. 2. Porozwieszaj W Różnych Miejscach Zabawki Które Zaktywizują Kota Mały metraż powoduje że Twój mruczek ma ograniczoną przestrzeń gdzie może spacerować. Kot uwielbia interakcję i w ciągu dnia, gdy jesteś w pracy tym bardziej przydałoby się coś co zwróci jego wydawaj pieniędzy na wymyślne zabawki- koty najlepiej bawią się tym, czym nie powinny ?Stary centymetr czy pasek od szlafroka to jest to co twojemu futrzakowi spodoba się miejsca, w których możesz bezpiecznie zawiesić te kocie zabawki. Twój pupil oczywiście nie będzie się nimi zajmował non stop, ale wystarczy, że powieje wiatr zza okna i poruszy czymś i kotek będzie gotowy do akcji by zaatakować przeciwnika w postaci centymetra! ?Dzięki temu będzie miał rozrywkę w ciągu dnia, a mała przestrzeń nie będzie tak odczuwalna. 3. Pozwól Kotu Znaleźć Swoje Kocie Mojo Zakochałam się w książce „Kocie Mojo” Autorstwa Jacksona Galaxy. Bardzo polecam ją każdemu kto chce zrozumieć swojego kota i stać się coraz bardziej świadomym w swojej książce mówi, że każdy kot w każdym pomieszczeniu powinien mieć swoje „Mojo”- co to znaczy?To azyl, w którym Twój mruczek w razie potrzeby będzie mógł się skryć. Często goście w Twoim domu mogą przytłaczać twojego kota i będzie on potrzebował schronienia. W szczególności wizyty dzieci mogą stresować warto o tym pomyśleć zawczasu i udostępnić kotu różne miejsca, z których będzie mógł nas przede wszystkim była to szafa. Mieliśmy niezabudowany całkowicie tył szafy i nasz kotek mógł dostać się na górną półkę w środku szafy gdzie trzymaliśmy ręczniki i znajdywałam go śpiącego w środku. Po prostu lubił to miejsce, a także, gdy była sytuacja, w której nie czuł się pewnie to chował się tam i czuł się bezpiecznie. 4. Osiatkuj Okna I Daj Mruczkowi Spojrzeć W Świat Idealnie, jeśli posiadasz balkon, wtedy dodatkowa przestrzeń jest jeszcze bardziej atrakcyjna dla niego. Na zewnątrz wiele się dzieje – jadące samochody, przechodnie czy ptaszki są kota jak dla Ciebie właśnie koty uwielbiają siedzieć na parapecie przy oknie. Jeżeli nie masz balkonu to nic straconego. Możesz specjalną siatką zabezpieczyć okna tak by twoja puchata kulka bezpiecznie mogła obserwować świat jakości siatka, która jest bezpiecznie zamontowana daje Ci gwarancję że twojemu kotu nic się nie stanie. Obraz DarkWorkX z Pixabay To samo tyczy się balkonu – jeśli chcesz wypuszczać swojego kota bez nadzoru to warto o tym pomyśleć. Jest to nieco większy koszt, ale masz pewność, że niezależnie od harców twojego kotka na balkonie będzie tam osiatkowanie balkonu na razie przekracza twój budżet to zawsze zakładaj kotu szelki. Dzięki temu zapamięta, że wyjście = założenie szelek i z czasem będzie pokazywał Ci, że chce wyjść czekając na szelki. 5. Zamontuj Drapaki W Każdym Pomieszczeniu Jeżeli do tej pory nie miałaś kota to kwestia drapania tzw ostrzenia pazurków nie jest dla Ciebie jest to nieuniknione, szczególnie przy małym kociaku, który ma w sobie mnóstwo energii. Najlepszym rozwiązaniem jest zamontowanie w różnych miejscach drapaków, z których kicia będzie mogła korzystać. Zdjęcie autorstwa Eva Kubíčková z Pexels Pewnie na początku i tak twoja kanapa czy fotele ucierpią, ale z biegiem czasu na pewno w mniejszym stopniu. Kot nauczy się, że ma miejsca, w których śmiało może drapać i nikt go nie gani za do wyboru mamy całe mnóstwo. Na pewno dobrym rozwiązaniem będzie posiadanie chociaż jednego stojącego- wtedy kot może się na niego wspinać i jest to dodatkowa są tam zabudowane domki czy tunele, więc kot z przyjemnością będzie tam jednak żeby nie skończyło się tylko na tym jednym. Opcji do wyboru mamy mnóstwo- od wycieraczek do drapania po takie wieszane na klamkach drzwi czy przyczepiane do jest jedna- im więcej tym lepiej – będzie mniej szkód w mieszkaniu ? 6. Kocia Kuweta Nie Musi Zwracać Na Siebie Uwagi Zazwyczaj kuwetę trzymamy w łazience. Jest to najlogiczniejsza opcja, jeśli wyrzucamy odchody naszego kota do WC. Przyznam szczerze że ja mam inne miejsce na nią. Mam niewielki przedpokój i tam mamy idealne miejsce na nią. Nie powinno to być miejsce bardzo często uczęszczane bo kot powinien mieć możliwość w spokoju załatwić swoje potrzeby (tak jak i my ;)) Dlatego należy przemyśleć na spokojnie miejsce w którym chcemy ustawić kuwetę. Wracając jednak do kwestii wizualnych…Niestety kuweta zazwyczaj zwraca na siebie mocno uwagę. Najczęściej kuwety są bardzo proste, a przez to, że są odkryte to widać jak na dłoni jej nas domowników nie będzie to nic rażącego, jednak kiedy zaprosimy gości może być to rozwiązaniem są zabudowane kuwety z daszkiem. Wtedy kot ma trochę prywatności a także kuweta nie rzuca się tak w UWAGA! Przestrzegam przed jedną rzeczą! Większość zamkniętych kuwet ma ruchome drzwiczki, które dodatkowo mają blokować wydostawanie się nieprzyjemnych zapachów czy żwirku, jednak nie jest to dobre dla naszego kota!Koty są wrażliwe na zapachy i wejście do zamkniętej kuwety, z której nie wydostaje się zapach, a za to kumuluje się w środku – bardzo często powoduje niechęć z jej korzystania. W konsekwencji kot może zatrzymywać mocz i swoje potrzeby do granic możliwości, by jak najrzadziej z niej tym przy drzwiczkach często nie zauważysz, że kuwetę należy posprzątać i kot również nie wejdzie tam kolejny na to musisz rezygnować z zamkniętej kuwety – po prostu zdemontuj z niej drzwiczki. Dzięki temu będziesz w stanie kontrolować czystość kuwety, a twój mruczek nie będzie miał oporów, by z niej korzystać. 7. Postaraj Się O Kocią Trawę Koty uwielbiają podgryzać kwiatki. Niestety nie wszystkie są dla nich bezpieczne. Zanim zdecydujesz się na kota koniecznie upewnij się że nie stanie się mu krzywda jeśli zdarzy mu się skubnąć odwrócić uwagę Twojego kota od kwiatków, warto zaopatrzyć się w kocią trawę. Możesz ją kupić za kilka złotych i samodzielnie zasiać lub kupić gotową za kilkanaście to koci przysmak, choć oczywiście nie dla każdego kota będzie interesujący. Najlepiej wypróbować czy twój pupil będzie nim zainteresowany. 8. Poznawaj Świat Razem Ze Swoim Mruczkiem Koty są z natury ciekawskie i jedną z najbardziej kuszących rzeczy są zamknięte drzwi. To coś jak zamek który trzeba podbić. Im bardziej zakazane tym bardziej mieszkasz w bloku jest to nieco prostsze bo jedyne gdzie twój pupil może wybiec to klatka schodowa. Gorzej, jeżeli mieszkasz w domu i twoje drzwi od razu prowadzą na podwórko.. Wtedy ryzyko wycieczki krajoznawczej jest zdecydowanie czy później taka sytuacja będzie miała miejsce, więc lepiej przejąć nad nią wychodzić ze swoim kotem na krótkie spacery na szelkach. Absolutnie nie mówię o samowolnym wypuszczaniu kota, bo więcej możesz go nie zobaczyć na oczy lub może mu się stać krzywda. Tak jak w przypadku wychodzenia na balkon po pewnym czasie zapamięta i skojarzy szelki z wyjściem. Na zewnątrz ma o wiele więcej bodźców dźwiękowych oraz wizualnych, więc jest to dla niego szelkom masz pupila cały czas przy sobie, więc czuwasz nad jego bezpieczeństwem, a jednocześnie w nowym otoczeniu zwierzak przy Tobie będzie się czuł pewniej. Szczęśliwy Kot Żyje Dłużej Dobre warunki życia przekładają się na jego długość. Pamiętaj, że nie metraż i wielkość mieszkania sprawiają, że twojemu kotu będzie się dobrze ważniejsza jest twoja troska, a resztę da się nadrobić odrobiną wiedzy i odpowiednim urządzeniem specjalne kocie półki czy osiatkowanie okien to coś, co sprawi, że Twój mruczek nie odczuje małego metrażu. Dlatego pamiętaj – nie bój się, że twoje mieszkanie jest za małe na kota! ?Mam nadzieję, że tym artykułem choć trochę Ci pomogłam w spojrzeniu na ten temat świeżym okiem.
Foto: Pixabay Mówi się, że połowa właścicieli kotów i psów śpi ze swoimi pupilami, a druga połowa się do tego nie przyznaje. Badania naukowe są bardziej konkretne i raczej nie ma w nich miejsca na kłamstwa: ponad 60% osób mieszkających pod jednym dachem z kotem dzieli z nimi również łóżko. Nie wiadomo wprawdzie, czy jest to decyzja ich czy bardziej ich czworonogów, ale fakt pozostaje faktem: futrzaki mają wstęp wolny do naszych sypialni, a nawet na nasze poduszki. Spanie z kotem w jednym łóżku to bardziej reguła niż wyjątek. Czy jest to zatem wyjątkowo niezdrowe czy przeciwnie: niesie ze sobą wyjątkowe korzyści? » Kochasz zwierzęta? A byłaś już we wrocławskim zoo? Kliknij i przeczytaj, dlaczego warto się tam wybrać bez względu na pogodę i porę roku! Nasuwa się jednak pytanie: czy takie połączenie jest zdrowe? Czy wpuszczając kota do naszego łóżka, zapewniamy sobie tylko miłe i ciepłe towarzystwo, czy może narażamy się na niebezpieczeństwo? Wiadomo, że zwierzęta mogą być źródłem wielu chorób – czy ryzyko zarażenia się nimi wzrasta, gdy śpimy w jednej pościeli z poczciwym mruczkiem? Mówiąc krótko: czy można spać z kotem w łóżku? Okazuje się, że taka pobłażliwość dla naszych (albo kocich) widzimisię ma sporo wad, z których nie każdy właściciel czworonoga zdaje sobie sprawę. A powinien, bo… 1. Koty powodują bezsenność2. W kotach „mieszkają” pasożyty3. Koty roznoszą choroby4. Koty są niebezpieczne dla alergików5. Spanie z kotem jest niehigieniczne6. Koty mogą powodować uduszenieSpanie z kotem ma działanie terapeutyczne! 1. Koty powodują bezsenność Miło jest zasypiać z miękkim futrzakiem wtulonym w nasz krzyż i cudownie go rozgrzewającym. Na tym jednak błogość zwykle się kończy, bo o ile koty rzeczywiście ułatwiają nam zasypianie, o tyle w nocy często całkiem skutecznie utrudniają nam sen. Walczą o miejsce na naszej poduszce, szturchając nas w głowę, albo wciskają w różne zakamarki (np. w zgięcia kolan), szukając przytulnego miejsca do spania. W jeszcze gorszej sytuacji są właścicielki więcej niż jednego mruczka, bo kociaki często nabierają w nocy ochoty na zabawę, zupełnie nie przejmując się, że gospodyni łóżka próbuje spać i niekoniecznie odpowiada jej fakt, że czworonożne łobuzy skaczą jej po głowie i plecach. Foto: Pixabay Nawet jeśli możemy poszczycić się wyjątkowo twardym snem, nocne kocie harce nie pozostają bez wpływu na jego jakość. Wcale bowiem nie musimy się całkowicie wybudzić, żeby rano czuć się niewyspanymi. Wystarczy, że nasz spokój w nocy będzie w jakiś sposób zakłócany, a trudniej będzie nam solidnie wypocząć. Wędrujące i skaczące po łóżku koty zaburzają rytm naszego snu, a jeśli będzie się to zdarzać często, możemy czuć się tak, jakbyśmy cierpiały na bezsenność. A to już bardzo poważna sprawa. » Jaki charakter mają poszczególne rasy kotów? Które lubią poszaleć, a które cały dzień wylegują się na kanapie? Poznaj naszą listę 6 ras kotów idealnych dla kobiety dojrzałej! 2. W kotach „mieszkają” pasożyty Zacznijmy od tego, co na zewnątrz. W miękkim, cieplutkim kocim futrze lubią kryć się pchły i kleszcze, które chętnie wykorzystają okazję i przewędrują w nocy ze zwierzaka na człowieka. Postarajmy się zatem, żeby nieproszeni goście nie mieli na naszych pupilów wstępu. Na szczęście w sklepach jest całkiem sporo różnych środków, które odstraszą intruzów i zabezpieczą nas przed pogryzieniem, a w dalszej perspektywie przed choćby zarażeniem groźną boreliozą. Zanim wpuścimy kota do naszego łóżka, upewnijmy się, że jest jedynym zwierzęciem, które do niego wejdzie… Nie możemy także zapominać, że pasożyty mogą gnieździć się także we wnętrzu kota. Szczególnie często dzieje się to w przypadku mruczków, które bez ograniczeń wychodzą na zewnątrz. Takie czworonogi należy regularnie, czyli mniej więcej co 3 miesiące, odrobaczać. I nawet stosując tę zasadę, dobrze by było jednak zrezygnować z zapraszania kotów do łóżka. » Kleszcze, komary, pająki, osy… Czy wiesz, jak się przed nimi chronić? Dowiedz się, jak rozpoznawać ukąszenia owadów oraz jak ich unikać i leczyć! 3. Koty roznoszą choroby Pierwsza przychodzi nam na myśl toksoplazmoza. Rzeczywiście, z jej powodu ze spania z kotem powinny zrezygnować kobiety w ciąży i te, które ciążę planują. Pamiętajmy jednak, że po pierwsze – toksoplazmozą można zarazić się również choćby jedząc nieumyte warzywa, a po drugie – nie jest to jedyna choroba, jaką mogą nam „sprzedać” nasi pupile. Szczególnie kłopotliwe są choroby skórne, np. grzybica czy świerzbowiec, dlatego upewnijmy się, że nasz zwierzak jest zdrowy, zanim pozwolimy mu z nami spać. 4. Koty są niebezpieczne dla alergików Tutaj chyba nie trzeba komentarza. Lepiej nie i koniec. Po co kusić los? Antyalergiczne, łatwe w czyszczeniu materace i pościel to dobre rozwiązanie dla osób cierpiących na różne uczulenia. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet jeśli zaopatrzą się one w takie udogodnienia, nie powinny spać z kotami w łóżku. » Masz psa? W takim razie koniecznie przeczytaj, jakie jedzenie pod żadnym pozorem nie powinno stanowić elementu jego diety! 5. Spanie z kotem jest niehigieniczne Prawdopodobnie ten właśnie argument najczęściej wysuwają zdeklarowani przeciwnicy spania ze zwierzętami w jednym łóżku. Trudno się z nim nie zgodzić. Koty, które często wychodzą na spacery, siłą rzeczy wnoszą do naszej pościeli sporo brudu. Zresztą, wcale nie muszą bywać na zewnątrz – wystarczy, że zgubią w łóżku trochę zakurzonej sierści, która jest doskonałą pożywką dla roztoczy. Foto: Pixabay 6. Koty mogą powodować uduszenie Oczywiście nie zrobią tego celowo. Szkopuł w tym, że kociaki uwielbiają kokosić się na naszych poduszkach i wtulać się w nasze głowy. Co tam wtulać, one najchętniej weszłyby nam na głowę! O ile jednak nawyk ten jest dla zdrowej, dorosłej osoby po prostu irytujący, o tyle dla dziecka czy naszego schorowanego, osłabionego, starszego rodzica może być śmiertelnie niebezpieczny. Leżący na ich głowach kot może zwyczajnie odciąć dopływ powietrza, a oni mogą nie mieć siły, żeby się wyswobodzić. Koty nie zrobią nam krzywdy podczas snu celowo. Jednak gdy pozwolimy im spać z dziećmi lub słabymi, chorymi osobami, nietrudno o nieszczęśliwy wypadek. Jak widać, spanie z kotem ma sporo wad. Czasem można na nie przymknąć oko, kiedy indziej można próbować im zapobiegać, w jeszcze innych przypadkach lepiej nie brać kota do łóżka w ogóle. Jest jednak jeden bardzo istotny powód, dla którego warto spać z kotem. Jeśli bowiem jest zdrowy, zadbany i dobrze wychowany, to… Spanie z kotem ma działanie terapeutyczne! Bliskość naszego pupila w nocy umacnia naszą przyjaźń. Poza tym wtulone w człowieka zwierzę pozwala mu się wyciszyć i uspokoić oddech przed zaśnięciem. Dzięki mruczącym koło naszego ucha kotom jesteśmy mniej zestresowane, a jeśli cierpimy na jakieś choroby, możemy szybciej wyzdrowieć. Rachunek jest prosty: 6 wad przeciwko jednej zalecie. Niby przeważają głosy przeciwko spaniu z kotem w jednym łóżku. Czy jednak na pewno wszystkie te argumenty mają tę samą wagę? Jakie jest wasze zdanie? Foto: Pixabay » A może wolisz psy? Jeśli tak, to kliknij i poznaj 15 ras psów dla dojrzałych (i wymagających) kobiet! Oceń post [Głosów: 38 Średnia:
5 powodów, dla których warto mieć kota Koty wpływają na wiele różnych aspektów życia ich właścicieli, szczególnie mocno oddziałując na zdrowie, kondycję psychiczną i stan emocjonalny. Mogą też sprawić, że Twoje dziecko zacznie częściej pojawiać się w szkole. Przedstawiamy 5 spośród wielu powodów, dla których warto mieć w domu kota. Zdrowie w lepszej kondycji Badania Centrum WALTHAM® wykazały, że dbając o formę naszego pupila, jednocześnie poprawiamy stan naszego zdrowia. Opieka nad kotem nie wymaga co prawda długich spacerów, jednak kot stymuluje swoich opiekunów do większej aktywności fizycznej w porównaniu do osób nie posiadających zwierząt. Dodatkowo, głęboka emocjonalna więź między kotem, a jego właścicielem ma pozytywny wpływ na ludzką psychikę i po prostu poprawia nastrój. - Badacze z Centrum WALTHAM® we współpracy z University of Maryland odkryli, że obecność kota w domu pomaga obniżyć ciśnienie krwi u jego właściciela. Zwierzęta wpływają pozytywnie także na jakość i długość snu. To są podstawowe powody, dla których warto mieć kota – komentuje dr Michał Ceregrzyn, Kierownik Naukowy ds. Żywienia Zwierząt Mars Polska. Wyższa samoocena Wyniki badań pokazały, że związek emocjonalny z naszym pupilem może przerodzić się w bardzo głęboką relację. Zdarza się, że kot znaczy dla nas tak wiele, że jesteśmy gotowi zmienić dla niego miejsce zamieszkania czy pracę, zrezygnować z wakacji, a nawet partnera, który nie polubił naszego pupila. - Dlaczego koty są dla nas tak ważne? Opieka nad kotem zaspokaja jedną z podstawowych, ludzkich potrzeb – bycia dla kogoś ważnym i potrzebnym. Ma to szczególne znaczenie w przypadku osób samotnych czy starszych. Kot może stać się dobrym pretekstem do nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi, w szczególności miłośnikami kotów, na przykład podczas wizyty u lekarza weterynarii czy w sklepie zoologicznym lub podczas zwykłych prac w ogrodzie – podkreśla Michał Ceregrzyn. Wsparcie w sytuacjach stresowych Wsparcie, jakiego kot dostarcza w trudnych momentach, związanych z podwyższonym poziomem stresu, jak poważna choroba czy utrata pracy, można porównać z wsparciem uzyskanym od partnera lub przyjaciela. - Kontakt ze zwierzętami obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu) w ludzkim organizmie. Obecność kota w domu może być bardzo pomocna w ciężkich sytuacjach życiowych zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci dzięki bezwarunkowej akceptacji i wsparciu, jakie może dać tylko kot – dodaje Michał Ceregrzyn. Poza tym konieczność opieki nad kotem często zmusza nas do skupienia się na codziennych obowiązkach, pozwalając oderwać się od gnębiących nas problemów. Polecamy: Rasy kotów o dzikim wyglądzie Lepsza odporność naszych dzieci? Jak wykazały badania przeprowadzone, zwierzęta wpływają pozytywnie także na rozwijający się układ odpornościowy dziecka, na przykład poprzez zmniejszenie częstotliwości występowania reakcji alergicznych. - Dzieci w wieku od 5 do 7 lat, wychowujące się w towarzystwie zwierząt, opuszczają zajęcia w szkole z powodu choroby średnio o 3 tygodnie mniej w ciągu roku w porównaniu z pozostałymi dziećmi– informuje Michał Ceregrzyn. Należy pamiętać, że gdy u dziecka wychowującego się z kotem występują objawy alergii, nie powinniśmy pochopnie podejmować decyzji o pozbyciu się zwierzaka przed wykonaniem testów alergicznych. Tylko na ich podstawie lekarz może zdiagnozować uczulenie na koty. Warto zaznaczyć, że sierść nie jest głównym czynnikiem uczulającym. Najsilniejsze działanie uczulające mają drobiny naskórka unoszące się w powietrzu, które mogą wywoływać reakcje alergiczne. Nieskomplikowana relacja emocjonalna Koty to często jedyni towarzysze dzieci dotkniętych autyzmem lub osób cierpiących na starczą demencję. - Kontakt z kotami ma walory terapeutyczne. W przypadku osób, które mają problemy z nawiązywaniem relacji z innymi kontakt ze zwierzętami pozwala rozwijać odruchy prospołeczne – tłumaczy Michał Ceregrzyn. Relacja emocjonalna z kotem jest nieskomplikowana – zwierze wysyła jasne sygnały i dlatego łatwo rozpoznać, czy kogoś polubiło. Koty są często niezastąpione w najtrudniejszych sytuacjach, gdy ludzka przyjaźń zwyczajnie zawodzi. Zobacz także: Dlaczego koty ukrywają ból?
Ostrzeżenie dla Matek Polek: wpis ma charakter humorystyczny*. Nie palcie mnie na stosie! To nieprawda, że każda kobieta marzy o słodkim pachnącym bobasku. Serio, nie wszystkie babeczki zostały stworzone do macierzyństwa. Przeznaczeniem niektórych jest zostać raczej… kociarami! Tak. Przyznaję, dzieci są słodkie i urocze, ale tylko gdy spełniają zasadę 3C – cudze, czyste i czasem! Nie dla wszystkich śmierdzące pieluchy, nocne płacze i świr na punkcie bezpieczeństwa dzidziusia. Grupa szturmowa CCL (crazy cat ladies) ponad małe dziecięce paluszki przedkłada różowe kocie poduszeczki i mięciutki włochaty brzuszek. A to nie jedyna dziedzina, w której kociaki biją bobasy na głowę! Zacznijmy od najważniejszej kwestii — kot jest tak prosty w obsłudze, że bardziej się nie da. Pełna micha i czysta kuweta to gwaranty kociego szczęścia! A jak jeszcze mu rzucisz do zabawy jakiś śmieć typu nakrętka od butelki to już w ogóle radość, miłość i rzyganie tęczą! Z dzieckiem nie ma tak, hop siup. Niestety, do kuwety go nie przyuczysz. No, jasne, do toalety owszem, ale to dopiero po latach. Kotek za to w kilka tygodni nauczy się, do czego służy kuweta. A i tyłka mu nie trzeba podcierać! Nakrętką od butelki też dziecka raczej nie zadowolisz… Dziecię intuicyjnie zdecyduje się raczej na zabawkę, która wydaje najbardziej na świecie denerwujące odgłosy, które w końcu przyprawiają Cię o wkurwa, o jakiego się nigdy nie podejrzewałaś. A o napełnieniu bobaskowi miski i wróceniu do swoich zajęć to w już ogóle zapomnij! Możesz błagać, płakać i wyklinać, ale taki mały człowiek nijak sam nie zje. No, nie da rady! Sorry, Winetou! A jeśli nawet pogodzisz się z tym, że musisz je karmić własnoręcznie (gdy już przestanie korzystać z pokarmu twojej własnej produkcji), to pogódź się od razu z tym, że cała Ty, całe dziecko i wszystko wokół będziecie tym jedzonkiem upaćkani. Kotek by tak nigdy nie zrobił! Kotałki szanują jedzenie! Przejdźmy do spraw praktyczniejszych. Kot się przecież przydaje w życiu codziennym. Dziecko… no, czasem też (z kotem Cię nikt w kolejce nie przepuści, więc punkt dla bobasa), ale na ogół to Ty jemu bardziej. Po pierwsze — można na kotałka zwalić winę. Za wszystko! Pozacinałaś się przy goleniu? Nieee, to kot Cię przecież podrapał! Rozsypałaś kakao po całej kuchni? A gdzie tam, to kot! Rozbiłaś ostatnią butelkę piwa swojego faceta zmęczonego w dodatku po całym dniu w robocie? Ależ skąd! To kotek, taki łobuz, znowu szalał po kuchennych meblach! Co więcej, na kota nikt się gniewał nie będzie, wystarczy jedno spojrzenie w tą słodką mordkę i cały gniew przechodzi! A dziecko (już pomijając fakt, że nie zabrzmisz zbyt wiarygodnie, gdy powiesz, że Cię podrapało po nogach do krwi czy wylazło własnymi siłami z łóżeczka, choć jeszcze samo nie umie podnieść głowy, i rozbiło butelkę stojącą w kuchni) nie zrobi oczek kota ze Shreka, to se ne da! Co najwyżej może wygiąć usta w podkówkę i zawyć jak syrena alarmowa, ale to chyba nie uspokoi niczyjego gniewu, tak mi się wydaje… Kolejną niezaprzeczalną zaletą kotka jest brak reakcji (twojej, nie kotka przecież) “ołmajgad, morderca! duchy! demony! zginę!” na każdy podejrzany odgłos nocą w twoim mieszkaniu. A jak się wielbi horrory, to to naprawdę jest duuuuża zaleta. Ktoś się tłucze nocą po domu? Coś tam szura, szmera, skrzypi? Wiadomo, kot wariuje, idziesz spać dalej. I nawet gdy coś tam wydaje dziwne odgłosy, a kot śpi skulony w twoich nogach, to masz to gdzieś, już z przyzwyczajenia myślisz “kot, a co tam” i momentalnie zasypiasz. Przejdźmy do dorastania. Kot, gdy dorasta, coraz bardziej się uspokaja. Dziecko wprost przeciwnie, dopiero się rozkręca. I tak gdy będziesz musiała przejść z dzieckiem przez fazy dzikich awantur, że nie chcesz mu kupić zabawki, więc go nie kochasz, potem pyskowania, trzaskania drzwiami i wreszcie pierwszych imprez, podczas których będziesz siedziała jak na szpilkach, myśląc, czy twoje dziecko właśnie przypadkiem gdzieś się ostro nie schlewa, z kotkiem wciąż będzie chodziło tylko o pełną michę, czystą kuwetę i ewentualnie jakiegoś śmiecia do zabawy (w ramach urozmaicenia zamiast nakrętki od butelki możesz mu rzucić korek od wina). Kotałek nie będzie pyskował, obrażał się i trzaskał drzwiami. Co najwyżej udrapie Cię do krwi, ale tu znów wracamy do niemożliwości gniewania się na kotka — jedno spojrzenie na jego mordkę i cała złość przechodzi. Kolejna rzecz — kotek nie narobi Ci wstydu przy znajomych. Gdy będziesz siedziała we własnym salonie, w gronie przyjaciółek popijając kawkę i delektując się chwilą spokoju, możesz być pewna, że od strony kuwety nie dobiegnie Cię nagle wrzask “mamo, wytrzyj mi pupę!”. Z dzieckiem to bardzo prawdopodobne (oczywiście, od strony jego nocnika… no, chyba, ze jednak nauczyłaś go korzystać z kuwety), one zawsze wybierają sobie takie momenty (wiem, co mówię, bo ja zawsze wybierałam takie momenty). I wreszcie, syndrom opuszczonego gniazda. Z kotkiem Ci to absolutnie nie grozi (chyba, że go wypuszczasz na dwór, wtedy różne rzeczy mogą się zdarzyć, dlatego kotka najlepiej trzymać w domu). On, gdy dorośnie, nie zapragnie wynieść się jak najdalej od Ciebie i widywać Cię tylko od święta. Wręcz przeciwnie, wciąż będzie spragniony twojej miłości, jego różowe poduszeczki na łapkach wciąż będą tak samo słodkie, a miękki włochaty brzuszek będzie dalej się prosił o wtulenie w niego twarzy. I nawet gdy kotek będzie dorosły, nie będzie się wstydził tego, że cmokasz go w łepek przy znajomych. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że w niektórych dziedzinach to jednak bobas dominuje nad kotem i będąc uczciwą personą, oddaję dziecku te punkty za niełażenie po kredensie i niewkładanie brudnych łap do cukierniczki, niezostawianie sierści na ubraniach (jak się ma białego i czarnego kota, to jest to straszną zmorą) oraz niedrapanie torebek i butów. Jeśli jednak podliczymy te wszystkie punkty, dziecko wciąż zostaje daleko w tyle za kotem. * Chociaż i bez żartów uważam, że koty to o wiele fajniejsza sprawa niż dziecko. I dla tych, którzy się zapowietrzyli z oburzenia i zamierzają napisać mi, że jeszcze dorosnę do dziecka, mam tutaj gotową odpowiedź ;)
Myślałe(a)ś, że o kotach wiesz już wszystko? Przekonaj się, że o tych wyjątkowych zwierzętach nie da się wiedzieć wszystkiego - niektóre kocie sekrety dręczą nawet naukowców. Oto nasz wybór najciekawszych 10 ciekawostek o kotach, o których mogliście nie mieć zwierząt w Trójmieście Kocie babcieNajstarszy kot dożył 38 lat i 3 dni. Creme Puff żyła w latach 1967-2005 pod opieką Jake'a Perry'ego, który... był również właścicielem poprzedniego rekordzisty - Granpy rasy sfinks, która żyła 34 lata. Jak mówił opiekun kotów, dieta zwierzaków opierała się o suchą karmę, a jako urozmaicenie podawał im jajka, brokuły, bekon i... kawę ze głowa, tam cały kotZastanawialiście się, z czego wynika fakt, że gdzie zmieści się głowa, tam przejdzie cały kot? To nie tylko kwestia niezwykłej determinacji tych zwierząt, lecz także ich specyficznej budowy ciała. Kot w porównaniu do człowieka niemalże nie posiada obojczyka. Kość ta jest silnie zredukowana, niezrośnięta z obręczą barkową. Dla kocich myśliwych to ogromna zaleta, bowiem mogą zmieścić się tam, gdzie ich wielokrotnie mniejsze od nich ofiary. Z kolei w przypadku kotów, które mieszkają w domach, ta cecha niesie ze sobą pewne ryzyko: opiekun może uszkodzić swojego zwierzaka podczas podnoszenia go za przednie łapy. Tego procederu powinno się więc unikać zwłaszcza w przypadku masywnych, dużych Kota 2022. Niektóre futrzaki mają taki codziennieKot jak żyrafaCo mają wspólnego kot, wielbłąd i żyrafa? Jako jedyne chodzą w specyficzny sposób, najpierw poruszając obiema prawymi, następnie obiema lewymi nogami. Przyglądanie się maszerującemu kotu może być ciekawym doświadczeniem, bowiem dla nas, ludzi, ten wzorzec ruchu zdaje się niemal nierzeczywisty. Możemy też zauważyć, że kot ma dzięki temu wyjątkowo długi krok. To ptak? To samolot?Każdy z nas zna - z własnych obserwacji lub z opowieści - kocią skoczność, która nie przestaje zadziwiać. Gdyby człowiek odznaczał się tą cechą w takim stopniu jak kot, mógłby bez żadnego kłopotu wskoczyć z miejsca na dach jednopoziomowego budynku. Te wyjątkowe zwierzęta potrafią przeskoczyć przeszkody około siedmiokrotnie wyższe niż wynosi ich wzrost. W czym tkwi ich sekret? Nasze domowe mruczki, choć spędzają większość swojego życia śpiąc, charakteryzują się nadzwyczaj silnymi mięśniami ud; kot w dobrej kondycji ma obwód uda mniej więcej taki sam, jak obwód kocie zachowania. To mu wybaczamy, za to kochamyKoci noktowizorKot jest dalekowidzem - z bardzo bliska widzi słabiej niż z odległości 2-6 m. Świetnie radzi sobie w nocy, w dużej mierze dzięki makacie odblaskowej. Ten tajemniczy termin oznacza to, co widzimy jako świecące w ciemnościach kocie oczy. Źrenica u kota jest w stanie otworzyć się trzy razy szerzej niż u nas, ludzi, a to sprawia, że w ciemności nie mamy z kotem żadnych szans! Jako że te wyjątkowe zwierzęta potrzebują zdecydowanie mniej światła, by dobrze widzieć, w bardzo słoneczny dzień kocia źrenica dostrzegalna jest jako minimalnej szerokości szczelinka. Wbrew powszechnej opinii, koty nie widzą w całkowitej do zadań specjalnychWiemy już, że mięśnie naszych domowych tygrysów zawstydzają nas, niedoskonałe w tym aspekcie istoty. Kocie mięśnie ud pozwalają im na wskakiwanie na imponujące wysokości, a te zawiadujące palcami umożliwiają chowanie i wystawianie pazurów. To jednak nie koniec zaskakujących faktów: czy wiedzieliście, że kot ma aż 32 mięśnie kontrolujące ruchy ucha zewnętrznego? Dla porównania, ludzie mają ich zaledwie sześć. Kot może poruszać każdym uchem niezależnie od siebie i obrócić każde z nich o 180 stopni. Trudno sobie wyobrazić, do czego taka umiejętność miałaby się przydać nam, jednak u kota jest zupełnie uzasadniona: przydaje się zarówno do lokalizowania ofiary, jak i do szybkiego wychwycenia nadciągających zagrożeń. Dzięki, Jacobson!Choć organ ten został odkryty już w XVII wieku przez Frederika Ruyscha, zwykło się mówić o nim jako o organie Jacobsona, od nazwiska Ludwiga Jacobsona, który opisał ten narząd w roku 1813. Mowa o niewielkich rozmiarów narzędziu, dzięki któremu koty mogą dosłownie posmakować zapachu. My, ludzie, mamy ten narząd w formie zanikowej, podobnie jak kość ogonowa jest pozostałością po ogonie. Dlatego - niestety! - jeśli chcemy posmakować czegoś pysznego, nie wystarczy, że to powąchamy. Żeby jednak nie zazdrościć aż tak bardzo kotom, warto wiedzieć, że kot... nie rozpoznaje słodkiego smaku i w ogóle ma bardzo mało kubków smakowych. Droga w jedną stronęWielu z nas nie raz pewnie zastanawiało się, dlaczego historie o kotach obfitują w akcje ściągania ich z drzew. Czy te dostojne zwierzęta są takimi fajtłapami, że nie potrafią opracować sobie planu zejścia na "parter"? A może mają lęk wysokości? Nic podobnego. Kocie pazury mają specyficzną budowę: są wygięte w jedną stronę; jak łatwo się domyślić, właśnie w tę, która umożliwia sprawne wspinanie się po drzewie... i zdecydowanie utrudnia poruszanie się pionowo w dół. Skąd to mruczando?Mruczenie kota uważane jest za urocze i relaksujące. Te tajemnicze zwierzęta do tej pory nie pozwoliły na jednoznaczne stwierdzenie, skąd bierze się ten charakterystyczny dźwięk. Naukowcy nie są w tej kwestii zgodni: jedni jako źródło mruczenia widzieliby kocią krtań, inni przeponę. Kociemu mruczeniu przypisuje się nawet właściwości lecznicze, i to zarówno pod kątem udziału w rekonwalescencji innych, jak i samych siebie. Choć brzmi jak magia, w rzeczywistości jest bardziej fizykoterapią: drgania o częstotliwości w przedziale od 20 do 150 Hz mogą znacząco wpływać na regenerację żyroskopKoty mają zaskakująco sprawny zmysł równowagi i potrafią zmienić pozycję swojego ciała w powietrzu. Spadający z wysokości kot, jeśli się go nagra i obejrzy potem film w zwolnionym tempie, zdaje się kierować połowami swojego ciała jakby niezależnie od siebie. Rzeczywiście, kocie zmysły i sprawność często pozwalają mu wylądować na czterech łapach. Czy zawsze? Niestety nie, a nawet jeśli, to upadek z dużej wysokości może oznaczać dla niego ogromne szkody zdrowotne, w postaci połamanych łap i zębów czy wstrząsu mózgu. Dlatego jeśli mamy kota, koniecznie zabezpieczajmy balkony i nie ryzykujmy, że zwierzę z niego wypadnie.
dlaczego lepiej mieć kota niż męża